>>w oczekiwaniu na ten słodki dzień...<<

Link 09.05.2008 :: 14:14 Komentuj (0)
Witajcie,
u nas wszystko w porządku.
Do porodu pozostały wg lekarza i usg 32dni. Po cichu mam nadzieję, że jednak mniej.
Wszyscy mi mówią,że ciąża mi służy, mam nadzieję że niewiele się we mnie zmieni po porodzie, oczywiście prócz wielkości brzuszka :)

Dziś jest ciepło i słonecznie, więc od samego rana siedzę na balkonie i uczę się statystyki i angielskiego na 17go maja, na egzaminy. Ostatni mój zjazd. Na szczęście, bo już nie mam siły tam siedzieć, zwłaszcza po tyle godzin.
Chodzimy do szkoły rodzenia i jest fajnie, mamy już dla dzidzi wszystko, tylko dla mnie koszuli do szpitala brak. Ale zbytnio nie rozpaczam coś się wymyśli, jesteśmy już w pełni przygotowani na przyjście małej, dziś nawet zabieram się za pranie ciuszków, zeby córcia miała wszystko czyściutkie i świeże.

Pod koniec czerwca przyjezdza siostra M. z londynu, także będzie się działo, zwłaszcza że to ona ma być chrzestną.
Ja sama już się nie mogę doczekać samego porodu a co dopiero malutkiej na raczkach :)
We wtorek idę na badanie krwi, na usg i pod koniec maja na KTG które mam umówione z 'moją własną' położną. I z badań to będzie chyba na koniec jeśli chodzi o wizyty przedporodowe.

Pozdrawiam Was i ściskam a nasza piłkara przesyła Wam mocnego kopa <3 :)


Link 07.04.2008 :: 12:09 Komentuj (1)
w końcu pokazało się słońce.
teraz niech tylko tak zostanie, chociaż wg pogodynek to nieuniknione - jeszcze nadejdą deszcze i nie daj Boże śniegi ;/
siedzę na balkonie, młoda bardzo się uspokaja na słoneczku.
kupiliśmy z M. notesik w którym piszę kilka słów dziennie do naszego Skarba :)
Kiedyś to ode mnie dostanie, mam nadzieję że doceni :)
____
wczoraj złożyliśmy łóżeczko (jest śliczne) a w czwartek czas na zakupy niezbędne do szpitala.
wg usg pozostały 63 dni,czyli dla mnie:
*3 zjazdy na uczelni(wliczając wszystkie egzaminy na raz!:/),
*dni ciepłe i słoneczne,
*zakupy zakupy zakupy!
*odpoczynek i relaks,bo trudno się czuć dobrze jak w kwietniu jest szaro i ponuro.
A Skarbek śni mi się codziennie prawie.
Chcę by już była z nami <3


Link 01.04.2008 :: 10:40 Komentuj (1)
jest słońce, jest słodko, jest pięknie.
zaczynami 30 tydzień ciąży,
lecimy oglądać łóżeczka i wtopić się w szał zakupów ;)
"szał pał" jak to mawia mąż ;)
________________
słuchamy z młodą w brzuchu, muzyki klasycznej,
którą dostałam od chrzestnej. nadaje się i to bardzo. uah.
oby ten dzień był dla was tak samo słoneczny jak dla mnie.


Link 01.04.2008 :: 10:27 Komentuj (0)
Witam,

Jak zwykle zacznę od krótkiego wstępu. 23 lata, centrum Polski, studentka socjologii, szczęśliwa mężatka. Obecnie jestem w 29 tygodniu ciąży. Oczekujemy jak się wczoraj już drugi raz potwierdziło, ślicznej córy, chociaż to ponoć nie jest do określenia na 100%.

Młoda wierci się z dnia na dzień coraz bardziej, jakby biegała po brzuchu. Mąż z zainteresowaniem patrzy jak skóra brzucha się unosi i opuszcza, nazywając młodą nie bez powodu "piłkarką" :)

Oczekujemy wspólnie na wiosnę. I bez tego mam mnóstwo energii, choć są dni że nie ruszałabym się w ogóle z domu, a nawet z łóżka. Ale zazwyczaj roznosi mnie co owocuje pięknie zamkniętą sesją na studiach chociażby. Ciąża służy edukacji ;) Ale czekam kiedy już będę mogła zrzucić ten zimowy płaszcz, który już piszczy na brzuchu i zarzucić jakieś lekkie ciuszki.

Wraz z dziewczynami z forum, na których przesiaduję godzinami, dzielimy się doznaniami, doświadczeniami i obawami co do porodu np. Osobiście się nie boję a mąż,jak to twardziel, chce być przy porodzie, przeciąć pępowinę i dać z siebie wszystko. Bardzo mi się to podejście podoba.

Myślę że starczy na pierwszy wpis. Co za dużo to nie zdrowo ;)


menu: e-mail ; myspace ; e-mama ; polki ; moje kobitki - czerwcówki ;]